RECENZJE
Socjalistyczna Mongolia rodziła się w bólu, krwi i oparach alkoholu. Czy narodzi się nowa, demokratyczna, nie tak przeraźliwie biedna? Zobaczymy.
W Ułan Bator siarczysty mróz. Ale Mongołowie wyszli na ulice. Drastyczna podwyżka cen wódki? Niechby ktokolwiek spróbował! Naród walczyłby do upadłego. Mongołowie biją wszelkie rekordy w spożyciu alkoholu. 800-lecie ustanowienia Imperium Czyngis-chana? A gdzie tam? Kto by w ogóle o tym pamiętał? A i sam Czyngis-chan musi się chyba teraz przewracać w grobie.